Pytanie:
Jakie jest prawdopodobieństwo, że Frank Poole zostanie wskrzeszony po 1000 lat w kosmosie
Brenton Taylor
2011-01-12 20:33:51 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jakie jest prawdopodobieństwo, zarówno naukowo, jak i medycznie, że Frank Poole mógł zostać znaleziony w kosmosie i wskrzeszony, jak w 3001: The Final Odyssey , 1000 lat po tym, jak Hal wyrzucił swoją ciało z Discovery?

Jego towarzysz przeobraża się w kosmiczne dziecko oparte na energii, łączy jego świadomość z komputerem, a następnie żyje w monolicie - jestem prawie pewien, że „monolit to zrobił” przykryje zamrożenie Franka w sposób, w jakim może być ożywiony później.
Cztery odpowiedzi:
#1
+27
DampeS8N
2011-01-12 21:35:06 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Właściwie to jest gorsze niż to, co powiedział Zypher. W kosmosie nie ma niczego, przez co twoje ciało mogłoby tracić ciepło, więc ciepło tracisz tylko powoli poprzez promieniowanie. Wewnętrzna temperatura ciała Franka wystarczyłaby na wystarczająco długo, aby bakterie w jego jelitach mogły przedrzeć się przez większość jego ciała. Rozprzestrzenianie się na zewnątrz i pożeranie jego ciała. Pęczniał, a potem wypuszczał w przestrzeń strumień zgniłego płynu.

Rozbiłby się jak balon z wodą z rozwiązanym końcem. Ta destabilizacja prawdopodobnie wyprowadziłaby go z jakiejkolwiek orbity, na której można by uzyskać mapy, która i tak byłaby słaba, ponieważ prawdopodobnie unosiłby się wraz ze statkiem i spłonął w atmosferze Jowisza. Albo zostałby wyrzucony na słońce lub z Układu Słonecznego jako mięsna wersja sondy Voyager.

Tylko trudniej do znalezienia, ponieważ jego trajektoria byłaby nieobliczalna. Więc byłaby to kula wokół Układu Słonecznego o długości około 500 000 000 000 mil. (Jeśli Jupiter nie nadał swojemu ciału dodatkowej prędkości, a Discovery podróżował z prędkością około 50 000 mil na godzinę).

EDYTUJ

Pisanie tego było o wiele za dużo przyjemne.

Czy to naprawdę potrwa tak długo, zanim temperatura rdzenia spadnie do zera? Wiem, że nie zamarzłbyś od razu na stałe, tak jak lubią pokazywać w filmach, ale zawsze myślałem, że zamarzniesz wystarczająco szybko, aby rozkład bakterii nie zaszedł za daleko
@merk: Jedynym sposobem na utratę tego ciepła jest wypromieniowywanie go. Jest przykryty i dotyka swoich okryć i mają one na celu ograniczenie ruchu ciepła. W zasadzie jest zawinięty w termos. Co więcej, w okresach byłby również wysadzany przez słońce.
#2
+9
Zypher
2011-01-12 21:10:34 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Z naukowego i medycznego punktu widzenia Frank Poole nie miał szans na przeżycie. Space to nie zamrażarka kriogeniczna. W rzeczywistości z powodu próżni organizm zacząłby odgazowywać, a komórki zamarzłyby w strukturze krystalicznej, która spowodowałaby ogromne uszkodzenia zarówno podczas zamrażania, jak i rozmrażania. Nawet jeśli jesteś w skafandrze kosmicznym, w końcu będziesz narażony na te problemy - po prostu przeżyjesz trochę dłużej, dopóki baterie / elektronika / uszczelki skafandra nie zawiodą.

#3
+4
merk
2011-01-13 01:09:39 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Biorąc pod uwagę to, co powiedzieli inni, nadal uważam, że byłoby możliwe ożywienie go, zakładając, że można było znaleźć jego ciało i było ono stosunkowo nienaruszone.

Za tysiąc lat od teraz, zakładając, że nie będzie To nie jakaś ogromna, mega-katastrofa, która cofa nas do epoki kamienia łupanego, pomyślcie, jak daleko zajdziemy. Wystarczy rozważyć samą nanotechnologię.

Nawet jeśli DNA w jego ciele jest mocno zdegradowane, możesz wziąć jego kawałki i złożyć całość. Korzystając z nano-robotów, możesz albo kazać im fizycznie wejść i naprawić każdą nić dna, a następnie naprawić każdą komórkę. Lub, używając całej nici dna, wyhoduj nowe ciało. Prawdziwe pytanie to mózg. Wiem, że wszystkie komórki mózgowe zostałyby zniszczone - zniszczone przez zamrożenie, a następnie wysuszone. Ale może to nie jest takie ważne, o ile nadal możesz zmapować poszczególne połączenia. Nie jestem pewien, jakie to byłoby prawdopodobne, ponieważ kiedy komórki zamarzają i wysychają, jestem pewien, że niektóre / wszystkie te połączenia zostaną zerwane i może nie być możliwe ich ponowne złożenie.

Więc dla mnie jego ciało / DNA jest prawie nieistotne. Myślę, że w przyszłości moglibyśmy go naprawić i / lub wyhodować go na nowy. Dla mnie wszystko sprowadza się do mózgu. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2742633/ To tak naprawdę nie daje odpowiedzi na pytanie, chociaż daje pewne dowody na to, że struktury w mózgu można zachować po śmierć.

http://www.alcor.org/Library/html/braincryopreservation1.html A ta jest jeszcze bardziej zachęcająca, choć oczywiście mowa o zamrażaniu w kontrolowanych i optymalnych warunkach. Ale przynajmniej pomaga to w tym, że możliwe jest zamrożenie mózgu i utrzymanie struktur. Nie sądzę, że za 1000 lat w przyszłości nie będzie miało znaczenia, czy same komórki zostaną w zasadzie zniszczone. Do ich naprawy możesz użyć nano-robotów. Myślę, że ma to znaczenie, jeśli nadal możesz mapować poszczególne połączenia neuronowe. Jeśli możesz to zrobić, myślę, że mógłbyś go ożywić.

Kilka szczęśliwych trafień i ten zamrożony mózg stałby się zagadką ze zbyt wieloma rozwiązaniami (-;
Myślę, że gdyby mieli nanoboty do naprawy całego jego ciała, to „naprawiliby” problem brakującego napletka.
Opierając się na tej teorii zdolności do przywrócenia połączenia i prawdopodobnie ponownego wzrostu komórek w mózgu, czy to rzeczywiście przywróci mózg? Gdzie jest zawartość lub pamięć w mózgu Poole'a?
#4
+1
user48
2011-01-12 22:08:21 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W takim czasie ciało zostałoby rozrzucone na kawałki w wyniku licznych zderzeń z mikrometeoroidami, a DNA uległoby degradacji w wyniku promieniowania kosmicznego.

Zależy od tego, gdzie zginęło jego ciało. Szanse na wpadnięcie w rzeczy w kosmosie mogą być stosunkowo niskie w zależności od tego, gdzie się znajdujesz.


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 2.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...