Pytanie:
Jaki wpływ wywarł H.P. Lovecraft ma na science fiction?
Massimo
2011-01-12 12:58:26 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Głównym celem prac Lovecrafta są rzeczywiście… kosmici . Bardzo dużo kosmitów. Niektórzy odwiedzali Ziemię i na niej mieszkali. Niektórzy walczyli między sobą. Niektóre zbudowane miasta. Niektóre zniszczone miasta. Niektórzy stworzyli cywilizacje (niektóre upadły i pozostawiły po sobie ruiny). Niektórzy wyszli, niektórzy śpią, niektórzy są dobrze przebudzeni. Niektórzy są dobrzy, inni źli, inni neutralni. Niektóre są istotami fizycznymi, inne ... no, nie do końca.

Lovecraft był rzeczywiście jednym z pierwszych pisarzy, którzy pisali o istotach obcych. Pisał o nich tak wcześnie, że w rzeczywistości „właściwe” science-fiction jeszcze nie istniało … więc uważano go za autora horrorów; ale ... czy naprawdę nie czułbyś się przerażony, gdybyś czytał o wrogich obcych istotach czających się wszędzie, kiedy nikt jeszcze nie zadał sobie trudu, aby uznać je za kwestię pseudonaukową?

Historie takie jak Szeptacz w ciemności czy At the Mountains of Madness nie mają w sobie niczego choćby odległego magicznego , „tylko” kosmici; a nawiasem mówiąc, dobrze wiadomo, że „żadnej wystarczająco zaawansowanej technologii nie można odróżnić od magii”

Czy więc Lovecrafta można uznać za pisarza science fiction? Czy późniejsi pisarze SF uznali go za ojca gatunku?

Wspominasz o historiach H.P. Lovecrafta Cthulu Mythos (które są jego najsłynniejszymi dziełami). Napisał także kilka nie-mitów, które można by uznać za jeszcze bardziej solidne science fiction - Akcja „In the Walls of Eryx” rozgrywa się na planecie Wenus w dżungli (ala Edger Rice Burroughs); „From Beyond” i „Cool Air” obejmują wynalazki naukowe.
Tak, przeczytałem je i masz całkowitą rację.
Założenie twojego pytania jest trochę trudne do zrozumienia. Wydaje się, że wątpisz w kwalifikacje HP Lovecrafta jako pisarza SF, oparte na założeniu, że SF nie istniał, kiedy pisał ... ale Jules Verne i HG Wells pisali SF na długo przed Lovecraftem. * Wojna światów *, która jest nie tylko SF, ale ma kosmitów, wyszła, gdy Lovecraft miał 8 lat. Możemy z mocą wsteczną stosować konkretny termin „Science Fiction”, ale jeśli ma on zastosowanie do * Wojny światów *, to dlaczego nie Lovecraft?
VTC, ze względu na faktyczne pytanie w końcu. - Czy więc Lovecrafta można uznać za pisarza science fiction? Czy późniejsi pisarze SF uznali go za ojca gatunku? jest nie na temat, ponieważ prosi o klasyfikację gatunku w pierwszej połowie i nie podaje jasnej krytyki tego, co można by uznać za „uznanego za ojca gatunku” w drugiej połowie.
Sześć odpowiedzi:
#1
+23
Ioannis Karadimas
2011-01-12 13:42:02 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Myślę, że pisarze tacy jak Lovecraft są przodkami tego gatunku, ale jego prace mają inną perspektywę niż większość dzieł science-fiction. Mieszają się różne elementy, które tworzą historię głównie z gatunku horroru. Jego praca była, moim zdaniem, instrumentalna w badaniu sposobów, w jakie kosmici i tajemne rytuały mogą być wykorzystywane do wywoływania różnych reakcji emocjonalnych, ale to, co czyni go pisarzem horrorów, to przede wszystkim to, że dąży do tego w swoich bardziej dojrzałych pracach.

Jest to z pewnością prawda, ale np. "At the Mountains of Madness" jest dokładnie jednym z jego najbardziej dojrzałych dzieł ... i ma bardzo naukowe podejście do odkrycia dawno zapomnianej obcej cywilizacji na Ziemi. Nie ma tam też żadnych tajemnych rytuałów. Myślę, że według wszystkich definicji jest to opowieść science-fiction.
Masz rację w tym przypadku. Jednak większość jego opowieści zawiera pewnego rodzaju ezoteryczny rytuał lub tajemnicę, w której nauka zajmuje bardzo ograniczone miejsce.
Wiele z nich nie ma żadnych ezoterycznych rytuałów. „The Call of Cthulhu”, żeby wymienić jeden, dotyczy wpływu potężnego telepatycznego obcego na ludzkość. Wszelkie rytuały były wykonywane przez ludzi pod jego wpływem i nie miały żadnego innego znaczenia.
Chodzi mi o to, że autor w ogóle nie podkreśla zastosowanej technologii, ani nie mówi o zakresie tego efektu. Używa go, by wywołać przerażenie i tajemnicę. Ponadto w chwili pisania tego tekstu wpływ telepatyczny mógł nie być tak oczywisty, przez co rozróżnienie między efektem naukowym a zaklęciem magicznym nie miało znaczenia.
@David Nie zgadzam się, a raczej uważam, że tonem „Zewu Cthulhu” jest horror / tajemnica, a nie SF. Cthulhu jest „obcym”, głównie nieznanym ludzkości / potwornym rodzajem, a nie istotą pozaziemską. Oczywiście jest też E.T., ale nie sądzę, żeby to był główny temat tej historii. Oczywiście jest to wysoce subiektywne i tylko moja opinia.
#2
+13
ObscureRobot
2012-06-16 07:20:59 UTC
view on stackexchange narkive permalink

At the Mountains of Madness jest tak samo science fiction, jak Alien Ridleya Scotta. Obie historie dotyczą podróży do odległych miejsc za pomocą najbardziej zaawansowanej technologii tamtych czasów. Obaj podejmują jakąś próbę oszacowania strasznego horroru. Obaj ostatecznie zagłębiają się w gatunek horroru.

Czy krzyżują się między gatunkami? Tak. Czy wykazują wyraźne właściwości science fiction? Oczywiście.

#3
+8
scope_creep
2011-01-19 05:28:24 UTC
view on stackexchange narkive permalink

At the Mountains of Madness to szczególnie przerażająca i mroczna nowela, ale myślę, że ma pewne elementy science fiction, zwłaszcza aspekt potworów z dołu, w których należy w szczególny sposób zapieczętować , które trąci klasycznym filmem sf.

Niektóre z jego późniejszych opowiadań trafiły do ​​Weird Tales, które były bardziej skłonne do SF niż niektóre z wczesnych horrorów, a wiele z jego współczesnych, takich jak August Derleth a Fritz Leiber wykorzystał kanon i rozszerzył go na sf, szczególnie Leiber, który napisał naprawdę twarde SF na początku połowy XX wieku, takie jak książki z serii Q i opowiadania (nie wymienione w Wikipedii) o podróżach wstecz w czasie do zabić Hitlera.

Naprawdę chciałbym, żeby nie drażnili historii zbytnio na nadchodzący film.

#4
+4
Tangurena
2011-01-13 06:22:38 UTC
view on stackexchange narkive permalink

We wszechświecie Lovecrafta wszechświat jest mrocznym i przerażającym miejscem, w którym znajdują się rzeczy, których ludzkie umysły nie są w stanie pojąć; i że ludzkość nigdy nie nauczy się wystarczająco dużo, aby odepchnąć całą ciemność. Charles Stross napisał interesujący fragment na końcu jednej ze swoich książek (prawdopodobnie Atrocity Archives), twierdząc, że spadkobiercą horroru Lovecrafta był Len Deighton - że niezdolność do zatrzymania zimnej wojny była zasadniczo taka sama jak niemożność powstrzymania wielu pochylonych te z ciemności.

Charles Stross, myślę, że próbował przenieść kanon do świata ludzi, kiedy zawsze był osadzony w podgatunku fantastycznego horroru.
Robert Anton Wilson najwyraźniej położył podwaliny pod późniejszą pracę Strossa w _Illuminatus! Trylogia_.
#5
+4
rws
2014-01-16 00:45:20 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Lovecraft z pewnością napisał science fiction, a niektóre z nich wyraźnie wpłynęły na późniejszych pisarzy. W tym kontekście nie zapomnij dodać jego „Koloru poza przestrzenią” do wspomnianych wcześniej historii. Meteoryt uderza w pola uprawne w Nowej Anglii. Niezidentyfikowana substancja z niej zaczyna skazić ziemię i wodę oraz infekuje rośliny i zwierzęta (a wkrótce, oczywiście, ludzi) jakąś formą zarazy, wywołując mutacje, a następnie rozpadając się na szary proszek.

Podstawowa opowieść o plagach kosmosu, przed którymi nie mamy gotowej obrony, stała się podstawą wielu opowieści, z których najbardziej znanym jest „Drzewo śliny (o którym sam Aldiss twierdzi, że było prawie opowiadanie o „kolorze”). Inne historie, które widzę w tym duchu, to „The Andromeda Strain” Crichtona i „Who Goes There” Johna Campbella (znanego też jako „The Thing” w filmowych wcieleniach).

W wydaniu * Wonder Stories * z października 1931 roku, pięć lat przed „Kolorami z kosmosu”, A. Rowley Hilliard napisał o pladze z kosmosu w swojej klasycznej powieści „Śmierć z gwiazd”.
#6
+4
M. A. Golding
2015-09-24 02:46:14 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Faktem jest, że dwa z największych dzieł Lovecrafta zostały po raz pierwszy opublikowane w czasopismach science fiction.

At the Mountains of Madness został po raz pierwszy opublikowany w wydaniach Astounding Stories z lutego, marca i kwietnia 1936 roku.

Cień spóźniony” został po raz pierwszy opublikowany w czerwcu 1936 roku jako zalążek Zdumiewające historie .

Biorąc pod uwagę, że Zdumiewające historie był już prawdopodobnie najbardziej prestiżowym magazynem science fiction. Lovecraft najwyraźniej miał krótką, ale znaczącą karierę jako pisarz science fiction.

I oczywiście musiał mieć pewien stopień wpływ, duży lub mały, na każdego pisarza science fiction, który czytał Zdumiewające historie w 1936 roku.

Czytałem wiele przedruków starych opowiadań science fiction z lat trzydziestych, ale wątpię, że Astounding Stories wydrukował inne historie w ciągu całego 1936 roku, które wywarły na mnie tak wielkie wrażenie, jak At The Mountains of Madness i "The Shadow out of Time", a ja spodziewaj się, że dla większości czytelników byłby taki sam w 193 roku 6.

* Cień spoza Czasu * jest dobrym przykładem - Wielka Rasa Yith jest wyraźnie wymieniona jako pochodząca z innej planety, sposób, za pomocą którego Rasa przenosi swoje umysły, jest wyjaśniony jako przynajmniej częściowo technologiczny, a tak naprawdę istnieje* ekspedycja naukowa * pod koniec historii, podobnie jak w * At the Mountains of Madness *.


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 2.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...